;)

Tytuł: Powitanie i rozłąka

Autor: Goethe Johann Wolfgang
Tagi: strach, miłość, uczucia, wspólnota, odrzucenie
Epoka:

Już do niej czas! Więc noga w strzemię! Poleciał koń mój lotem strzał. Wieczorny wiatr kołysał ziemię, Zawisła noc na szczytach skał; Już wypiętrzony w błękit siny, Stał olbrzym - dąb w spowiciu mgły I patrzył czarno spod gęstwiny Tysiącem oczu pomrok zły. Miesiąc wyjrzawszy zza pagórka Przyświecał tęskno w wonnych mgłach, Wiatr, szeleszczący w lekkie piórka, Nawiewał w uszy dziwny strach; Noc wyłoniła swe bojaźnie, Przy drodze mej czyhają, tkwią - Lecz dobrze mi, wesoło, raźnie I w żyłach ogień płynie z krwią! Przy tobiem był. Z twych ócz lazuru Wszechzapomnienia piłem zdrój; I wszystko w nas było do wtóru, I każdem tchnieniem byłem Twój. Wiosennej jutrzni pierwsze groty Różowe padły Ci na twarz. Od wymarzonej w snach pieszczoty Przecudowniejszy uścisk nasz! Lecz oto słońce już nas płoszy, Uciekać mi potrzeba w dal: W uścisku twym tyle rokoszy! W spojrzeniu twoim jaki żal! Nie żegnaj mnie tym wzrokiem szklanym, Odchodzącemu uśmiech daj. Co to za szczęście być kochanym! I kochać, Boże, co za raj!


Losowe utwory:


W głębi lasu
w cieniu wieczności
przez deszcz
słońc... Więcej


Ten wiersz dedykuje tobie
Zrobię coś dla ciebie
Ty... Więcej

Grzmi wodospad w cieniu księżyca
Ogłaszając świt. Spogląd... Więcej

Komputery, samochody
Wszystko dla twojej szkody
Telewi... Więcej

krople deszczu, takie monotonne
denerwujące czasem rutyną... Więcej