;)

Tytuł: Testament mój (wersja druga)

Autor: Ciechowicz Piotr
Tagi: testament ostatnia wola
Epoka:

dziwna rzecz zauważać
własne umieranie. w samym sobie
duszę się przełykiem słowami
w gardle zadomowionymi aż do
żołądka gdzie wyrzygane na
- zewnątrz
z suchą duszą przeźroczystą

pustą od smogu bo powietrze
czyste tylko ręce brudne śmierdzące
mózgiem. na klawiaturze. nie-
spotykana rzecz - zdawanie sprawy
sobie z umierania z zatkanymi
uszami od ciśnienia ze
- wzrokiem

zepsutym. polem widzenia
zwężonym jakby okiem zapadniętym
do oczodołu skupiającym się
jednocześnie. ze ściskaniem
serca duszeniem głębszymi
- oddechami
jednorazowym szmerem.

zaprzeczając sobie samemu
próbami ratowania resztek sił od
zgniecenia ciężarem. zaczynam-
czuję podskoki - delikatne szarpnięcia
jak gdyby ziemia cała się trzęsła.
jakby cały świat płakał
- z mojej winy.

żałosny. chcę uciec - kochając
życie? Choć tylko wolność daje radość.
Całą piękną.
I słyszę chór. Coraz głośniej
i głośniej. Dzwony, jeszcze dzwony.

Nie chcę dzwonów.
Spalcie mnie.


Losowe utwory:


Jest zima.
Śnieg na dworze prószy.
Góry, piękny widok ... Więcej

Karmieni mlekiem matczynym W złotej klatce zamknięci Nie w... Więcej

Chcę, by mi twoje oczy jedyne, jarzące Zabłysły w życia noc... Więcej

Papierowy Na szczęście ofiarowany Nieco nadpalony Przepeł... Więcej

Grzmi wodospad w cieniu księżyca
Ogłaszając świt. Spogląd... Więcej