;)

Tytuł: Apokryf

Autor: Lechoń Jan
Tagi: wspólnota, dusza, radość, rozdzielenie, wspólnota
Epoka:

Twych ust przeciągła słodycz, smak nie do nazwania, Twych oczu głąb bezdenna, smutek przeraźliwy, I głos twój monotonny, głęboki a tkliwy, To wszystko mnie ku tobie, zwątpiałego skłania. I kiedy twoje usta ustami otwieram, Czuję jakbym mej duszy znów otwierał blizny, I piję z nich te słodkie, duszące trucizny, Z których moc mam do życia, od których umieram. Lecz czego chcę najwięcej, umykasz mi zdradnie I kiedy jestem z tobą o szarym wieczorz, Całuję twoje oczy i widzę w nich morze. Serce twe jak perła. Leży w morzu na dnie.


Losowe utwory:


sprywatyzowana miłość


bezdomna , pozbawiona wz... Więcej

do swojej piersi wepchnąć świat cały żył swych prężnych omo... Więcej

Dziś znów fioletowy
śpię na poziomym drzewie
i nawet n... Więcej

wyobrażałam sobie Twoją twarz
w okowach płomienia świecy<... Więcej

Pustka we mnie i pustka wokoło
kto ją zapełni, kto to wre... Więcej