;)

Tytuł: Willa samotna

Autor: Staff Leopold
Tagi: seks, uczucia, radość, uczucie, uczucie
Epoka:

Cień, co na miłość naszą padł wieczną żałobą, Był dawno w mym przeczuciu. Pomnisz: szedłem z tobą Wzdłuż muru, zza którego słodko się wychyla Tonąca wśród jaśminów i róż biała willa, Tchnąca marzeniem ciszy i woni głębokiej. Na srebrnym niebie gasły różowe obłoki, Błękitny zmierzch zapadał i byliśmy smutni. Stanęliśmy w zadumie u krat starej wrótni, Patrząc w tajemne mrokiem ogrodu głębiny, Stworzone, zda się, aby wśród nich snuć godziny Szczęścia w niezamąconej i jasnej miłości. Wszystko zdało się czekać żądnych ciszy gości, Tu nam, ściganym trwogą, zdawała się schrona. Ogród tchnął upojeniem. Tęsknotą wiedziona Dłoń ma bezwiednie pchnęła wrota i... opadła. Wrota zamknięte były. I twarz ci pobladła, Bo i ty może wtedy odgadłaś to samo: Że obalony posąg Hermesa, co plamą Na murawie wśród zmierzchu bielał jak płat śniegu, Był jak poseł miłości pogodnej, co w biegu, Chcąc wrota nam otworzyć, runął jak kwiat ścięty, U bramy zostawiwszy nas szczęścia - zamkniętej.


Losowe utwory:


Siedzę sama
patrzę w niebo
wiatr szumi
wołając Twe ... Więcej

Zmierzch łagodnie rozsupłał mózgu ciasny węzeł - Blask zap... Więcej

Przed snem zawsze przytulałam ją do serca
uś... Więcej

Byłe? dla mnie gwiazdk?. ?wieciłe? tak mocno, że o?lepiłe? ... Więcej

Konstelacja pragmatyzmu podobna do powodzi
Wyszła nieświe... Więcej