;)

Tytuł: Ballada

Autor: Szymborska Wisława
Tagi:
Epoka:

To ballada o zabitej, która nagle z krzesła wstała. Ułożona w dobrej wierze, napisana na papierze. Przy nie zasłoniętym oknie, w świetle lampy rzecz się miała. Każdy, kto chciał, widzieć mógł. Kiedy się zamknęły drzwi, i zabójca zbiegł ze schodów, ona wstała tak jak żywi nagłą ciszą obudzeni. Ona wstała, rusza głową i twardymi jak z pierścionka oczami patrzy po kątach. Nie unosi się w powietrzu, ale po zwykłej podłodze, po skrzypiących deskach stąpa. Wszystkie po zabójcy ślady pali w piecu. Aż do szczętu fotografii, do imentu sznurowadła z dna szuflady. Ona nie jest uduszona. Ona nie jest zastrzelona. Niewidoczną śmierć poniosła. Może dawać znaki życia, płakać z różnych drobnych przyczyn, nawet krzyczeć z przerażenia na widok myszy. Tak wiele. jest słabości i śmieszności nietrudnych do podrobienia. Ona wstała, jak się wstaje. Ona chodzi, jak się chodzi. Nawet śpiewa czesząc włosy, które rosną.


Losowe utwory:


boję się żyć
nie chcę się bać
zacznę pić
będę się ... Więcej

My tu Ty tam wojna i cierpienie powszechnieja, ... Więcej

stęskniłam się...
i liczę czas tak niecierpliwie
chcę ... Więcej

Nikt w rodzinie nie umarł z miłości. Co tam było to było, a... Więcej

Były tam dwie krowy i niewyniosłe szczury Niewyniosłe osły ... Więcej