Tytuł: Piosenka z najwyższej wieży
Autor: Wojaczek Rafał
Tagi:
Epoka:
Piersi przekłute drutem do robótek
Ma moja żona I ciągle jej rad
I wciąż jej krwawe ciało wielbi kat
Kuchennym nożem biodra grubo struże
I parzy stopy i opala łydki
Wyłuskał jabłka z kolan Żyły z ud
Teraz otworzył krzywym cięciem brzuch
I na widelec ponawijał kiszki
I szuka dalej Wymacawszy odkrył
Kość ogonową i odrąbał ja
I nożyczkami do naskórków srom
Wypreparował I wyłupił oczy
I przez maszynkę do mielenia mięsa
Przepuszcza oba pośladki I krew
Wiadomo po co rozciera na szkle
I każdy włos jej na czworo rozszczepia
Bo ciągle wierzy że przecież odnajdzie
Takim cierpliwym oprawcą któż by
Inny jak tylko poeta mógł być
Znam go Nazywa się Rafał Wojaczek
1969
Losowe utwory:
Wszystko znika w okamgnieniu w osłupieniu Listki bluszczu t... Więcej
* * * a * * *
Teraz wiem
Nie dane mi było cieszyć się ... Więcej
W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem Zapodziani... Więcej
dwie wariacje na fortepian i kobietę
chciałbym za... Więcej
Żegnam was
Zanim noc znów mnie przytuli
To ja jeszcze ... Więcej